Aktualności
W dniach 27 - 31 października wybraliśmy się na ostatni w ramach programu Systematycznie do celu kilkudniowy wyjazd plenerowy. Po jednogłośnej decyzji Kotwiczników ponownie pojechaliśmy w gościnę "U Gosi" w Kartuzach.
Pierwsze symptomy połowów tuż po przyjeździe do Kartuz wzbudziły nasze mieszane odczucia. Kilka dni przed naszym przyjazdem w wybranym przez nas łowisku dokonano kontrolnego połowu sieciami. Znalazły się w nich liny, karasie i szczupaki, w tym także okazy ważące po 9 kg. Niestety, żadna z odłowionych ryb nie wróciła do wody - zostały rozdane bliżej nie określonym osobom. Baliśmy się, czy cokolwiek zostało dla naszej uciechy.
Pierwsze popołudnie odrobinę nas uspokoiło: nałapaliśmy kilka niedużych leszczyków i płotek. Część płotek została przeznaczona na połowy żywcowe następnego dnia.
Środa wynikowo była mizerna.
Czwartek zakończyliśmy pięknym karasiem. Niestety po raz kolejny okazało się, że sukces ma wielu ojców - do przechytrzenia tego karasia przyznaje się dwóch Kotwiczników! Nie dochodzimy, który prawdziwym łowczym jest...
Piątek zapowiadał się niemrawo. Okazał się jednak pięknym zwieńczeniem wyjazdu - na Zygmuntowego żywczyka połakomił się 51 cm szczupak, który nie miał większych szans z tak wytrawnym wędkarzem.
Wyjątkowo małe mieliśmy straty w sprzęcie, co dodatkowo pozwoliło nam z dużym zadowoleniem opuszczać pensjonat "U Gosi". Oczywiście, jak to w przypadkach powrotów bywa, zadowolenie mieszało się z nostalgią i pragnieniem kolejnego powrotu nad sympatyczne łowisko i miłą gościnę.
Niemal równolegle z nami na plenerze przebywała grupa fotograficzna. Dzięki niej niedługo będziemy w stanie zaprezentować kilka, po raz pierwszy niemal profesjonalnych, zdjęć z naszego wyjazdu.
To był ostatni kilkudniowy wyjazd tego sezonu, ale przed nami jeszcze kilka jednodniowych. W związku z tym przedłużamy o jeden miesiąc nasze działania w ramach programu Systematycznie do celu.


Projekt systemowy „Systematycznie do celu” MOPS Gdańsk.









